Zaskakujące powody problemów ze snem🌙🌟 Intymność i upadanie


W ostatnich tygodniach prowadziłam w kilku firmach warsztaty poświęcone tematyce bezsenności. Wielokrotnie rozmawiam z bardzo świadomymi uczestnikami, którzy dobrze znają BHP snu i szkodliwe nawyki, o których wspominałam więcej na blogu w cyklu artykułów o śnie:http://streso-terapia.pl/proste-zamykasz-oczy-i-spisz-jak-wygrac-z-bezsennoscia-cz-ii/ Ale…to nic nie zmienia. Dalej nie śpią. Tymczasem ja dalej zgłębiam tematykę psychosomatyki i neurobiologii szukając, co jeszcze może nam pomóc. I tak trafiłam na dwie ciekawe koncepcje: dodam, że mocno aktualne również dla mnie swego czasu.


Kiedy czujesz, że żadne oddechy, medytacje, zmiana nawyków nie pomagają, warto sięgnąć głębiej i zadać sobie pytanie:


🌟czy umiem odpuścić kontrolę i poddać się?
Alexander Lowen, twórca psychoterapii poprzez ciało, mówił, że sen jest bardzo podobnym zjawiskiem do spontanicznej miłości. Doskonale oddaje to sam język angielski, gdzie „fall asleep” (zasnąć) i „fall in love” (zakochać się) oznaczają dosłownie „upaść” w sen lub w miłość 🙂 Moment, gdy wyłącza się świadomość i pozwalamy sobie odpłynąć. Zatem jeśli w codzienności mamy tendencję do kontrolowania każdej sytuacji możemy mieć również trudność z zasypianiem…W terapii Lowenowskiej często używa się np. ćwiczeń z upadaniem, klękaniem, aby pokazać ciału możliwość bezpiecznego upadku po którym można się podnieść i żyć dalej 🙂


🌟czy ufam innym i czuję się bezpiecznie?


Stephan Porges, twórca teorii poliwagalnej, opisującej jak działanie nerwu błędnego wpływa na zachowania społeczne i poczucie bezpieczeństwa, mówił, że „Intymność to znieruchomienie pozbawione lęku” . Znieruchomienie to naturalna reakcja ssaków, która jest ostatnią deską ratunku, kiedy nie możemy ani uciec ani walczyć. Możemy tylko udać, że nas nie ma…Jest to neuro- mechanizm ratujący życie, zupełnie poza naszą świadomą kontrolą. Dlatego czasami osoby doświadczające przemocy mówią „chciałam się bronić, ale nie byłam w stanie ruszyć ręką i wydobyć głosu”. Przy czym niekoniecznie muszą być to aż tak mocne doświadczenia- czasami pozornie niegroźna sytuacja dla naszego mózgu oznacza za szybko, za dużo i za mocno.


Jeśli w przeszłości wielokrotnie/intensywnie doświadczyliśmy „zamrożenia” układu nerwowego, to nasz organizm będzie się bronił przed jakimkolwiek momentem zatrzymania. Sen jest tego doskonałym przykładem. To nic, że nie ma racjonalnych podstaw do niepokoju- przecież kochasz tego człowieka, co chrapie obok, wiesz, że możesz mu ufać i Twój dom to Twoje bezpieczne miejsce. Ok- Ty może wiesz, ale Twój układ nerwowy wciąż tego nie czuje i korą nową (to ta część mózgu od myślenia) mu tego nie przetłumaczysz…


Aby pomóc ciału odzyskać zdolność do odpuszczania kontroli lub zaufania trzeba pomóc mu poczuć <3 Samo zrozumienie nie wystarczy. Potrzebny jest kontakt z drugim człowiekiem, który pozwoli nam na bezpieczne przeżycie i domknięcie niedokończonej reakcji układu nerwowego. Ten proces zachodzi min. w procesie terapii Somatic Experiencing, który obecnie studiuję i nieustanie odkrywam nowe rzeczy 🙂

Tymczasem jeśli macie kłopoty ze snem zacznijcie od serii wpisów o bezsenności. W zdecydowanej większości można bardzo poprawić jakość snu za pomocą prostych zmian:) Szukajcie rozwiązania, ono gdzieś na pewno jest <3

Kolorowych snów 🙂

Kamila


Zaciekawił Ciebie wpis?Chcesz się czymś podzielić? Pisz śmiało :)