Szczepionka na stres cz. IV: naucz się odpoczywać

Jak spędzacie weekendy? Pozwalacie sobie na chwilę nic-nie-robienia i chodzenie w piżamie do południa? Czy raczej biegacie od rana od jednego sklepu do drugiego, odwiedzając przy okazji dawno nie widziane ciocie a po powrocie bierzecie się za sprzątanie? A Wasze wakacje? Napięty do granic możliwości grafiki 10 stolic w 5 dni, z budzikiem dzwoniącym przed wschodem słońca i kursem nurkowania? Mogłoby się wydawać, że nie ma nic prostszego niż odpoczywanie. Tymczasem jest to umiejętność, którą wspołcześnie wiele osób zwyczajnie utraciła… Na pewno znacie ludzi, którzy nawet po powrocie z pracy nie potrafią usiąść na chwilę i odetchnąć, tylko znajdują sobie zajęcie, dopóki wyczerpani nie rzucą się na łóżko i zasną? Dziś wpis o kolejnym filarze zarządzania stresem, czyli świadomym odpoczywaniu. Przeczytajcie kilka zasad i trików, które pomagają nam w zachowaniu energii życiowej 🙂

  • Praca albo odpoczynek. Nie ma możliwości, żeby efektywnie odpoczywać, jeśli próbujesz zabrać pracę do domu czy na wakacje. I odwrotnie. Nasz mózg nie zna pojęcia „podzielnej uwagi”: aby w pełni korzystać z danej czynności musi się na niej skupić. Neurobiolog Daniel Levitin, w swojej książce o mózgu „The organized mind” opisuje dwa rodzaje koncentracji: uwagę wykonawczą i wędrującą. Pierwsza umożliwia realizację znanego celu. Druga (np.”bezmyślne” patrzenie w niebo) pozwala uporządkować informacje, kreatywnie rozwiązywać problemy, tworzyć nowe wizje. Obie są równie ważne aby nasz mózg działał efektywnie, a ciało pozostało w równowadze.

 

  • Odpoczynek to integralna część naszej pracy. Nie musisz wyjeżdżać na długi urlop co 3 miesiące (choć to byłoby też pomocne, o ile umiesz wykorzystać ten czas) 🙂 Ważne, aby na bieżąco regenerować organizm. Nie można odpocząć „na zapas”. Opoczywanie „na zapas” kończy się najczęściej chorowaniem od pierwszego dnia urlopu, gdy organizm po raz pierwszy od dawna znajduje miejsce na swoje potrzeby i obniża stężenie hormonów stresu. Jeśli przerwy w pracy powodują u Ciebie wyrzuty sumienia, potraktuj je jako integralną część swojego planu dnia. Każdy sportowiec wie, że regeneracja jest tak samo ważna jak trening. Inaczej wysiłek będzie osłabiał organizm, zamiast go wzmacniać.

 

  • Jeśli nie odpoczywasz regulranie, skraczasz swoje życie. Tkanki naszego ciała mają określoną żywotność. Aby móc się regenrować potrzebują odpoczynku, snu, dobrego pożywienia i dotlenienia. W przeciwnym razie nie tylko obiżamy jakość swojego funkcjonowania, ale dosłownie skracamy swoje życie. Szczególnie ważny jest tutaj odpowiednio długi sen (i w odpowiednich godzinach). Więcej o jego znaczeniu znajdziecie w tym wpisie. Nauki wschodu mówią, że każdy z nas rodzi się z określoną liczbą oddechów. Długość naszego życia zależy od tego, czy potrafimy oddychać spokojnie i uważnie.

 

  • Odpoczywaj prawidłowo. Czyli jak? Koncentrując się na jednej czynności, skupiając swoją uwagę w 100%. Tylko wtedy nasz mózg ma szansę na oddech. Obecnie jesteśmy przeładowani ilością informacji i każdy dodatkowy bodziec obciąża nasz układ nerwowy. Odpoczynkiem więc nie będzie (sorry) np.przeglądanie facebooka i jednoczesne słuchanie wiadomości. Jest to dla mózgu taką samą pracą, jak gapienie się w tabelki i wykresy przy biurku. Natomiast bezmyślne (to jet komplement!) patrzenie w trawę ma już całkiem dużą wartość regeneracyjną 🙂 Podobnie jak każda aktywność, która pochałania nas w 100%. Może być to nawet wiązanie butów, jeśli poświęcisz temu swoją uwagę.

 

  • Odpoczywaj często. Badania pokazują, że jesteśmy w stanie efektywnie pracować przez maksymalnie 90 minut.  Po tym czasie efektywność organizm znacząco spada i należy nam się przerwa (5-20 min.). Najlepiej przeznaczyć ją na krótki spacer na powietrzu, rozciąganie, głęboki oddech przeponowy czy właśnie beztroskie patrzenie się w niebo 🙂 Dobrą strategią jest też wymuszenie ziewania. Ziewanie to najprostrzy sposób na dotlenienie organizmu i aktywizajcę ukłądu przywspółczulnego, który obniża poziom stresu. Wypicie kawy i zjedzenie batonika daje nam krótkotrwały zastrzyk energii. Po chwilii- jeszcze większy spadek wydajności, na skutek gwałtownego obniżenia poziomu cukru we krwi. Poza tym pomyśl: czy wstrzyknąłbyś sobie fiolkę cukru prosto do żyły?

 

  • Prowadź kalendarz odpoczywania. Zaplanuj takie efektywne przerwy w swoim dniu pracy i postaraj się zapisać, ile czasu odpoczywałeś, w jaki sposób i jak się czułeś. Jeśli nie udało się w poniedziałek nie poddawaj się i planuj wtorek. Odpoczywanie to taka sama umiejętność,  jak nauka nowego języka: potrzeba czasu i konsekwencji. Mam nadzieję, że zauważysz różnicę 🙂

Jeśli wciąż nie przekonałam Ciebie do tego, że odpoczynek jest niezwykle ważny, to zastanów się nad tym, czy żyjesz po to, aby pracować, czy może pracujesz, aby żyć? „Kiedy czujesz, że nie masz czasu na odpoczynek, to ten moment, kiedy musisz znaleźć czas na odpoczynek” M. Haig

Namste

Kamila

5 komentarzy do “Szczepionka na stres cz. IV: naucz się odpoczywać”

  1. Wg mnie to sprawa bardzo indywidualna. Jeżeli chodzi o mózg, to na pewno z wszechobecną wielozadaniowościa o wiele lepiej radzą sobie kobiety. Dla mężczyzn jest wręcz toksyczna:) To podobno efekt różnic w budowie mózgu kobiecego I męskiego. Praca w korporacjach wymaga od pracowników wielozadaniowości i dlatego kobiety zaczynają odgrywać coraz większą rolę w dużych organizacjach. Co do odpoczynku… oczywiście zgadzam się o ile nie jest to odpoczynek „na siłę”, bo to może być bardziej męczące niż aktywność:) Gratuluję ludziom, którzy kochają to co robią, bo muszą odpoczywać znacznie mniej:)

    1. Dziękuję za komentarz 🙂 Haha, z tym ostanim zdaniem, to do końca się nie zgodzę 😉 To prawda, że praca, która jest jednocześnie pasją daję masę radości i jest motywacją samą w sobie. Ale nie jest łatwo zachować równowagę pomiędzy tymi dwoma obszarami. I każdy, kto prowadzi własną działalnośc wie, że może stac się tak samo obciążająca, jak praca u kogoś na etacie 🙂 Co do wielozadaniowości, to owszem: są pewne różnice między płciami. Ale badania w obszarze neurokogniwistyki dowodzą, że nasz mózg aby robić coś dobrze, powinien robić tylko jedną rzecz na raz. Bywa, że firmy oczekują tzw.”multitaskingu”, ale tak naprawdę jest to bardziej rozpraszanie energii, niż jej efektywne wykorzystanie. Tak na to patrzy psychologia. A niepokój, który pojawia się, gdy mamy czas na relaks to właśnie sygnał, że tym bardziej potrzebujemy zwolnić. Chyba, że faktycznie wypoczywamy w sposób, jaki nas męczy. Nie pozostaje nic innego, jak wybrać taką formę relaksu, jaka nam odpowiada, a nie partnerowi, rodzicom czy dzieciom. Dużo odpoczynku życzę 🙂

  2. Myślałem, że przyjdzie jakiś auto e-mail, jak pojawi się komentarz do mojego wpisu:) Teraz wiem, że trzeba tu po prostu zaglądać ustawicznie:) Nie prowadzę własnej działalności, więc nie wiem jak to jest… pewnie jak wszystko w życiu ma swoje plusy dodatnie i ujemne:) Nie będę się z Tobą licytował na badania naukowe, bo Ty jesteś psychologiem, a ja inżynierem:) Pracując jednak już blisko 20 lat w różnych korporacjach, mam swoje obserwacje:) Zmęczenie ma też swoje różne oblicza. Można być zmęczonym negatywnie, w poczuciu że po prostu urobiliśmy się po pachy i nie marzymy o niczym innym, jak mocnym drinku, żeby odciąć się od tzw. roboty… a można zmęczyć się też w poczuciu satysfakcji, że odwaliliśmy kawał dobrej roboty:) To jest ta drobna różnica. Wracając do kwestii wypoczynku… Jak można tracić czas na tak prozaiczną czynność jaką jest sen, kiedy świat oferuje tyle atrakcji !?Okazuje się że można, a nawet niestety trzeba. Jak się ma już usłyszy to przysłowiowe „40 lat minęło” człowiek docenia porządne wyspanie się:)

  3. Dziekuje Kamilo za ten wpis, wniosek u mnie taki że muszę się jeszcze poduczyc odpoczywać, gdyż ja się bardzo rozpraszam tzn. Nawet patrząc w daleką przestrzeń morza nasuwa mi się 100tys. Myśli typu co dlaczego co zrobić. Czy to jest prawidłowy odpoczynek. Pozdrawiam gorąco. Buzka

    1. Dziękuję Małgosiu za komentarz 🙂 Myśli to naturalna sprawa, ważne, żeby się w nie nie „wkręcać”. Nawet w medytacji nie staramy się ich pozbyć, tylko raczej zwiększać odległości między nimi.Ja lubię też metaforę, żeby myśli traktowac jak chmury na niebie- obserwować, pozwalać im pojawiac się i znikać. Ale szczerze mówiąc- sama mam z tym problem.Grunt, to świadomość- to bardzo dużo, żeby zacząć lepiej odpoczywac i się regenerować. Uściski <3

Zaciekawił Ciebie wpis?Chcesz się czymś podzielić? Pisz śmiało :)