Pracuj z pasją! cz. II: pułapki

W poprzednim wpisie przyglądaliśmy się przekonaniom, które powstrzymuja nas od zmian w naszym życiu zawodowym. Zakladam, że udało się nam odważyć na zrobienie kolejnego kroku, czyli zaplanować swoją pracę, która jest jednocześnie Waszą pasją😊Dlatego dziś chciałam się z Wami podzielić swoim doświadczeniem. Zaznaczam, że jest to bardzo subiektywna opinia! Zapewne jest bardziej adekwatna w stosunku do zawodów, gdzie pracujemy w bliskim kontakcie z ludźmi i w dużym  stopniu- fizycznie. Jednak w moim otoczeniu jest wielu wolnych strzelców, którzy realizują się zawodowo w mniej tradycyjnym modelu „kariery”. I doświadczamy podobnych wzlotów i upadków. Dziś kilka sugestii, które mam nadzieję wesprą Was w podążaniu swoją nową ścieżką 😊

1.Po pierwsze – znajdź swoją PRAWDZIWĄ pasję. Dość oczywiste, ale często niełatwe. Mało kto rodzi się z gotowym pomysłem na życie 😊 I nie ma w tym nic zlego! W końcu życie to nieustanna zmiana😊Jednak jeśli zamierzasz długofalowo zainwestować swój czas i energię, to dobrze, żeby był to przemyślany wybor płynący z serca.
Warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
– co uwielbiam robić do tego stopnia, że mógłbym za to dopłacać?
– jaka aktywność sprawia, ze zatracam sie w niej całkowicie? Psychologowie nazywają to stanem przepływu tzw.”flow”. Taka czynność ma wtedy wartość autoteliczną. Przynosi satysfakcję z samego faktu jej robienia😊
– w czym jestem naprawdę dobry? Jakie umiejętności i mocne strony mógłbym zaangażować w nowej pracy?
Sam pomysł na pracę z pasją może niestety nie wystarczyć… Jak wszystko w życiu taka decyzja ma swoje plusy i minusy. Oto kilka wskazówek, czego  NIE oczekiwać planując pracę z pasją:
1. „Praca marzeń = biznes życia”
Praca z pasją to STYL życia. Owszem, bywa, że staje się również świetnie prosperującym biznesem. Najczęściej jednak wymaga dużej cierpliwości i pokory. Początki (mam na myśli miesiące lub lata) bywają naprawdę trudne. Jeśli więc Twoją motywacją jest głównie zarabianie, to lepiej pozostań przy tradycyjnym pomyśle na karierę. Inaczej szybko grozi Ci frustracja.
2. „Nie bede już nigdy sfrustrowany, bo robię to co kocham!”
Wbrew pozorom praca z pasją jest równie podatna na wypalenie zawodowe jak tradycyjna. Jeśli dzień w dzień robisz to samo, a dodatkowo sam poświęcasz ileś godzin w tygodniu na doskonalenie się ( tak tak – trudno sobie wyobrazić dobrego nauczyciela jogi, ktory sam nie praktykuje), to chwilami można mieć serdecznie dość. Dlatego tak ważne, aby kierować się w tym wyborze sercem.
 4. „W końcu odpocznę i nie będę tyle pracować” 
Jeśli znacie mnie bliżej to wiecie, że pracuję bardzo dużo. Najczęściej wtedy, kiedy inni mogą przyjść na zajęcia lub pojechać na warsztaty. Wolne weekendy w moim grafiku to istoty mityczne, podobnie jak popołudnia i wieczory.  Bardzo łatwo zatracić równowagę.
Pracując nie mam „pustych przebiegów”- kiedy uczę lub prowadze warsztaty, jestem w 100% skupiona na ludziach i na procesie. Nie mogę napić się kawy, odebrać smsa, odpisać na maile. Czasem tęsknię za czasem, gdy płacono mi za godziny, kiedy przeglądałam newsy w sieci 😉 8 godzin warsztatu to kilka dni przygotowań- scenariusza, materiałów, prezentacji itp. O zmęczeniu fizycznym po prowadzeniu np.6 godzin zajęć jednego dnia- nie wspominam😉
4.”Koniec z presją na nieustanne doskonalenie się”
O ile nie możesz sobie pozwolić na zatrudnienie sztabu specjalistów, to przygotuj sie na nieustanny rozwój😊Zostaniesz swoim PR-owcem, social media managerem, księgową,  informatykiem, grafikiem, logistykiem, negocjatorem. A jak masz biuro w domu – to sprzataczką i kucharzem😉To co wcześniej wymagało napisania maila do odpowiedniego działu- teraz robisz sam.
5.”Będę pracować tylko tyle, ile będę chciał
Niestety Twój nowy szef- czyli Ty sam, nad wyraz często nie może udzielic Ci L4 ani urlopu na żądanie. Jeśli nie poprowadzisz zajęć czy warsztatu, to nie zarobisz. Nie mówiąc o tym, że część ludzi przychodzi specjalnie do Ciebie i nie chcesz ich zawieść. Wielokrotnie prowadziłam zajecia chora czy w trudnym życiowo momencie. Ludzie przychodzą na zajęcia po wsparcie i dobrą energię, a nie podłączyć sie do Twoich życiowych kłopotów. Czasami zachowanie dla siebie swoich emocji bywa sporym wyzwaniem.

Ale spokojnie- każdy medal ma dwie strony 😊Celem wpisu nie jest zniechęcenie do podjęcia wyzwania, tylko podzielnie się pewnym ryzykiem, jakie wiąże się z taką pracą. Mimo gorszych momentów, nie żałuję mojej decyzji o rezygnacji z pracy biurowej! Nauczanie jogi, prowadzenie warsztatów czy zwykłe bycie z drugim czlowiekiem, są dla mnie źródłem największej satysfakcji i radości. Nawet późno w nocy wychodzę z zajęć z szerokim uśmiechem 😊 Dlatego w kolejnym wpisie podzielę się tym, dlaczego warto szukać swojej ścieżki i jakie są plusy pracy z pasją.

Uściski z Nepalu ( to ten jeden z wieelkich plusów)😊
Kamila
Written by Kamila