Osoby Wysoko Wrażliwe (Highly Sensitive Person) Instrukcja obsługi :) cz. II

Witajcie po dłuższej przerwie spowodowanej moim wyjazdem do miejsca wręcz wymarzonego dla HSP: cisza absolutna, brak nawet śladu zasięgu w telefonie, brak ludzi, radia, telewizji, sklepów, samochodów i innych atrakcji życia codziennego, do jakiego jesteśmy przywykli. W zamian za to zanurzenie w dzikiej przyrodzie (Puszcza Białowieska!), długie spacery, kilka godzin spokojnej jogi i ćwiczeń oddechowych i życzliwi ludzie obok. Mimo, że prowadziłam codziennie praktykę dla licznej grupy sama porządnie się zregenerowałam 🙂 I choć taka deprywacja sensoryczna (jak fachowo nazywamy ograniczenie bodźców) służy każdemu, kto na co dzień żyje w mocnym tempie i w mieście, to dla Osób Wysoko Wrażliwych jest w zasadzie jedyną możliwą drogą odpoczynku, która skutecznie je relaksuje.

Poprzedni wpis o HSP i podzielenie się moim doświadczeniem z życia „nadwrażliwca” spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem z Waszej strony 🙂 http://streso-terapia.pl/czuc-za-mocno-dar-czy-utrapienieosoby-wysoko-wrazliwe-highly-sensitive-person-cz-i/ Dlatego dziś obiecana druga część:jak sobie radzić w życiowej dżungli, jeśli Twój układ nerwowy przypomina sitko do odlewania makaronu i sprawia, że czasami trudno jest Ci wytrzymać ilość bodźców, jakie do niego docierają.

Instrukcja Obsługi HSP:

1. zadbaj o swój sen: porada niezbyt odkrywcza, ale jak to często bywa najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze 😉 W trakcie głębokiego snu nasz organizm przeprowadza szereg procesów naprawczych i regeneracyjnych. Ma to ogromne znaczenie dla naszego mózgu, który wtedy porządkuje i układa informacje pozyskane poprzedniego dnia. Nawet osoby, które mają zrównoważony układ nerwowy po zarwanej nocy mogą czuć się poirytowane, przeciążone i reagować nieadekwatnie do sytuacji. W przypadku do HSP można te reakcje pomnożyć x 10… Ja odkąd pamiętam nie umiem zrywać nocy, następnego dnia czuję się dosłownie jak zombie. Długość snu jest sprawą indywidualną, podobnie jak okna czasowe, w jakich śpimy. Nie zamierzam przekonywać „sów” do chodzenia spać z kurami. Jednak w tradycyjnych systemach medycznych (ayurveda, TMC itp) za najlepszą porę do regeneracji uważa się czas przed północą. Ja jestem totalnym skowronkiem: nic mnie tak nie regeneruje, jak sen pomiędzy g. 21.30 a 5.30. Nawet jeśli wrócę z nocnej imprezy o 2 nad ranem i tak wstanę o świcie. Przestałam już z tym walczyć i zaczęłam o to dbać, bo zauważyłam, że jest to najbardziej podstawowy i skuteczny czynnik, który pomaga mi czuć się dobrze 🙂

2. Zadbaj o swoje odżywianie. Zaskoczeni, wiem :-p Jednak dla HSP utrzymanie stałego poziomu cukru i unikanie gwałtownych spadków energii jest bardzo istotne. Regularne, zdrowe posiłki dają nam wentyl bezpieczeństwa i pomagają zachować kontrolę nad kruchym systemem zarządzania energią życiową i emocjami.

3. Zadbaj o swoją ciszę. HSP mają bardzo wysoką wrażliwość na dźwięki. Nie dla nas regularne chadzanie na koncerty, wizyty w kinie na thrillerach, czy mieszkanie przy hałaśliwej ulicy. Mnie wybudzają najmniejsze dźwięki,a po dłuższym przebywaniu w głośnych pomieszczeniach czuję się zmęczona, poirytowana i niespokojna. Można rozważyć używanie stoperów lub dobrze izolujących słuchawek, które pomogą nam ograniczyć ilość dźwięków z zewnątrz.

4. Zadbaj o swój detoks od bodźców : w przypadku HSP bardzo ważne jest aby codziennie znaleźć kilkanaście minut w ciągu dnia (minimum!) na całkowite odcięcie się od bodźców. Ja lubię kłaść się na 20 minut w jogowej savasanie, przykryć oczy i (jeśli nie mam tego szczęścia, że w pomieszczeniu jest zupełnie cicho) użyć zatyczek do uszu. To bardzo istotne, aby przestymulowany układ nerwowy miał szansę na zresetowanie stanu alarmowego. W pracy też masz wybór. Zamiast stać w kuchni i przeglądać fejsbuka możesz założyć słuchawki z relaksującą muzyką i na 10 minut usiąść w cichym miejscu, najlepiej na świeżym powietrzu.

5. Zadbaj o zwolnienie tempa wykonywanych czynności. Taaak, wiem- większość ludzi jest w stanie zrobić wiele, aby przesuwać opcję „drzemki” w swoim telefonie do oporu 😉 W efekcie wyskakujesz z łóżka już spóźniony i od samego rana dorzucasz sobie stresorów. Polecam wstać te pół godziny wcześniej, otworzyć szeroko okno, poodychać, wypić na spokojnie kawę i sprawdzić, jak ta dodatkowa przestrzeń bez pośpiechu stwarza bufor spokoju na nadchodzący dzień.

6. Zadbaj o kontakt z naturą: im więcej czasu HSP przebywa z dala od zgiełku,tłumów, bodźców i hałasu, tym lepiej regeneruje się układ nerwowy i zwiększa jego wytrzymałość. Nie każdy z nas może teraz wszystko rzucić i jechać w Bieszczady. Ale zamiast wycieczki do centrum handlowego możesz wybrać się do parku…Często sama podróż bywa dla HSP stresująca. Wiadomo: dużo ludzi, pośpiech, hałas i ciągłe zmiany. Ja po kilku latach włóczenia się po świecie (co nadal uwielbiam!) odkryłam,że najlepiej regeneruję się w naszym umiarkowanym klimacie, w dzikich i cichych ostępach przyrody i nie testuję mojego organizmu pod kątem odporności na wszelkie tropikalne bakterie, ekstremalne temperatury i florę bakteryjną z odległej galaktyki. Nie warto jechać pod presją na urlop w tropiki, jeśli Twoje ciałko ma się najlepiej w innych warunkach.

7. Zadbaj o swój limit w kontaktach z ludźmi.: HSP nie jest w stanie robić wielu rzeczy na raz. Jest nam też bardzo łatwo „przeładować się” emocjonalnie. Często odczuwamy mocniej i głębiej to, co dzieje się z innymi i ludzkie historie zostają przy nas na dłużej. Z szacunku dla siebie i innych nauczyłam się trudnej sztuki rezygnacji. Nie mogę po kilku godzinach prowadzenia zajęć i bycia z ludźmi pojechać prosto na hałaśliwą imprezę i przekrzykiwać tłum rozmawiając ze znajomymi. Dlatego zmniejszyłam ilość prowadzonych przeze mnie zajęć i zaczęłam otaczać się ludźmi, których obecność wpływa na mnie kojąca i czuję się przy nich swobodnie i spokojnie. Czasami bywa to ciężkie, ale zdarza mi się napisać do przyjaciółki „przepraszam, ale dziś już jestem totalnie przeładowana, nie mam przestrzeni na rozmowę. Czy możemy się usłyszeć jutro?”. To dbanie o swoje granice pozwala mi być w pełni dla innych z uszanowaniem moich możliwości.

8. Zadbaj o samego siebie. Bycie HSP nie zwalania Ciebie z wzięcia odpowiedzialności za swoje emocje 🙂 Dla mnie praktyka jogi, medytacji czy uważności to podstawowy mechanizm regulacji emocjonalnej i fizycznej. Jestem w stanie dużo szybciej zauważyć, kiedy zbliżam się do swojej granicy i po powrocie do domu padnę, lub (gorszy wariant) z przebodźcowania nie będę mogła zasnąć. Jeśli jest Ci naprawdę trudno nauczyć się swojej instrukcji obsługi to warto spotkać się z terapeutą, który Ciebie wesprze.

Na zakończenie dodam, że bycie wysoko-wrażliwcem bynajmniej nie czyni z nas bezwolnych odludków. Bardzo wielu HSP jest jednocześnie ekstrawertykami (ja!), uwielbia kontakt z ludźmi (ten bonus w postaci dużej empatii) i ekspozycję społeczną. Ale bez umiejętności zarządzania swoją codziennością bardzo łatwo jest stracić równowagę i wyczerpać swoje zasoby sił. Dlatego dbajcie o siebie drogie HSP, a jeśli macie kogoś bliskiego o takiej urodzie układu nerwowego, to bądźcie wyrozumiali. Ludzie o wysokiej wrażliwości to dar dla tego pędzącego, często brutalnego świata.

Kamila

8

Zaciekawił Ciebie wpis?Chcesz się czymś podzielić? Pisz śmiało :)