Kiedy Twoim życiem rządzi lęk. Jak ciało uczy się bać własnych myśli

To by znaczyło, że tym, czego się boisz najbardziej, jest… strach. To bardzo mądre, Harry.  J.K. Rowling, Więzień z Azbakanu

Każdy z nas doświadczył w swoim życiu lęku. Ciężkich poranków, spoconych dłoni, płytkiego oddechu i tych ciągnących się w nieskończoność nocnych godzin, kiedy w głowie kotłowała się masa myśli, a żołądek zawijał w ciasny supełek. Niektórzy z nas spotykają się z nim na chwilę. Inni mają wrażenie, że potykają się o niego na każdym kroku. A bywa też tak, że lęk nie pozwala nam już wyjść z domu i mamy poczucie, że tak właśnie wygląda koniec. Ale bez względu na to, jak jest nam źle, w przeważającej liczbie przypadków- wciąż żyjemy. Bo nasze ciało ma ogromną mądrość i potencjał. To przekonanie towarzyszy mi od dawna. Jednak odkąd rozpoczęłam szkolenie terapeuty w metodzie Somatic Experiencing zyskałam jeszcze większą pewność, że ma to również uzasadnienie w neurofizjologii i może pomóc bardzo wielu osobom odnaleźć ponownie spokój i radość życia 🙂

Skąd bierze się lęk?

Lęk nie jest chorobą. Odczuwanie lęku nie oznacza, że zwariowałeś. Wszystko jest z Tobą ok. Lęk stanowi naturalną reakcję, która być może kiedyś uratowała nam życie. Kiedy coś zadziało się zbyt szybko, zbyt mocno i zbyt intensywnie. Kiedy nasz układ nerwowy wypracował sobie taki system wczesnego ostrzegania. Kłopot w tym, że ten system ma dość prosty algorytm. Nie ma czasu na długą analizę, czy kłótnia z partnerem, mail od szefa i podwyższone wyniki białych krwinek morfologii to subtelne problemy, czy wielkie zagrożenie. Działa szybko i wydajnie. Uruchamia kaskadę hormonów stresu, odcina racjonalne myślenie. Niestety, najczęściej zupełnie nieadekwatnie do rzeczywistości…


Kiedy mózg się boi, ciało cierpi

W metodzie Somatic Experiencing poświęcamy szczególną uwagę zjawisku lęku, który zawsze sygnalizuje nam coś ważnego. Jeśli wsłuchamy się w sygnały płynące wówczas z ciała możemy zauważyć jak mocno rezonuje on z fizjologią np. ból brzucha, głowy, napięcie mięśni itp. Proces wywoływania lęku w naszym ciele jest związany min. z ciałem migdałowatym, któremu natura dała pierwszeństwo przed logicznym myśleniem, za które odpowiada min. kora mózgowa. Ewolucyjnie na pierwszym planie zawsze było przetrwanie (uciekasz przed mamutem, albo walczysz) nie rozmyślanie (mamutowi wszystko jedno, co sądzisz na jego temat i swoich szans na zbudowanie z nim relacji).

Dlatego też tak trudno nam zarządzać procesem lęku z poziomu myślenia. Przecież dobrze wiemy, że nam to nie służy; rozumiemy skąd się to bierze; może nawet spędziliśmy wiele godzin z terapeutą nad przyglądaniem się traumom z przeszłości. Ale mimo to miewamy momenty, kiedy ponownie wpadamy w błędne koło strachu. Nie jest to najprzyjemniejszy stan, dlatego większość z nas ma liczne strategie pomagające nam uciekać przed takimi myślami np. zajmujemy się czymś innym albo uciekamy w alkohol, kompulsje (uciekać również można w jogę, medytację itp.)


To jednak nie pomaga, bo w naszym układzie nerwowym utrwalamy informację, ślad pamięciowy, że ta myśl=zagrożenie dla życia. Jeśli przed czymś nieustannie uciekamy, to mózg uczy się uruchamiać automatycznie coraz silniejszą reakcję stresową w odpowiedzi na dany bodziec. Finalnie życie w permanentnym lęku może doprowadzić do ataków paniki, gdy układ nerwowy tak wyspecjalizował się w śledzeniu zagrożenia, że ciało reaguje eksplozją lęku, zanim my zdążymy pomyśleć, czy ma on jakiekolwiek uzasadnienie.

To, co może nam pomóc, to ucieleśnienie tego doświadczenia. Odczuwanie i urealnienie danego zjawiska w ciele pomaga nam wypracować nowe wzorce reagowania w układzie nerwowy,

Ucieleśnienie. Jak sobie pomóc.


Dzięki zrozumieniu tego mechanizmu możemy spróbować zatrzymać proces wpadania w wir lęku. Na wczesnym etapie odczuwania dyskomfortu związanego z jakimiś myślami pomocna jest obserwacja reakcji płynących z ciała.
Jeśli czujesz, że Twoja głowa znowu generuje negatywne myśli nie uciekaj. Zatrzymaj się.

  • zaobserwuj czy lęk, który odczuwasz to prawdziwe zagrożenie?
  • rozejrzyj się po swoim otoczeniu, znajdź bezpieczne i wygodne miejsce, usiądź, poczuj bezpieczne oparcie dla ciała (to uspokaja nasz układ nerwowy).Oddychaj.
  • postaraj się zostać z tą myślą (na chwilę, może być to kilkanaście sekund) i zaobserwuj co się dzieje w Twoim ciele
  • możesz teraz odłożyć myśl na zewnątrz swojej głowy, może jest to jakieś miejsce w pokoju lub poza nim, gdzie myśl może poczekać
  • teraz przypomnij sobie pozytywną sytuację, kiedy czułeś się bezpiecznie, dobrze, spokojnie i odczuj wszystkie wrażenia płynące z ciała
  • jeśli jesteś gotowy/gotowa możesz z powrotem przyjrzeć się tej trudnej sytuacji i zaprosić bliżej siebie
  • zaobserwuj, czy coś zmienia się w ciele, kiedy ponownie konfrontujesz się z tą myślą?
  • ponownie zorientuj się gdzie jesteś, rozejrzyj, poczuj osadzenie w swoim ciele


Jeśli nie chcemy być niewolnikami swoich myśli potrzebujemy się nad nimi pochylić. Odebrać im moc cieni czyhających na nas za każdym rogiem. Lęk kryje w sobie potężną siłę. To, czego się tak bardzo boimy i tak mocno nas pogrąża, potrafiłoby nas z równą mocną unieść, tylko konieczne jest zatrzymanie i spojrzenie na niego z ciekawością i życzliwością.

Uzdrawianie lęku


Co ważne, z perspektywy Somatic Experiencing aby poznać i oswoić lęk nie musimy zagłębiać się w przeszłość i analizować z detalami naszych trudnych lub traumatycznych doświadczeń. Skonfrontowanie się ze swoją przeszłością jest niezbędne to rozpoczęcia procesu zmiany. Jednak jeśli spędzamy kilka lat na terapii i rozpamiętywaniu swoich ran, efekt bywa odwrotny od tego, na co liczyliśmy. To, co się stało już się nie zmieni. Zmienić możemy jedynie teraźniejszość, dostrzegając jak przeszłość wpłynęła na nasz sposób działania i myślenia. Nauczyć się zmieniać stare wzorce i odkrywać nową jakość funkcjonowania.

Kiedy nieustannie koncentrujemy się na przeszłych traumatycznych przeżyciach ponownie angażujemy te struktury mózgu, które zapisały tamte wspomnienia jako źródło naszego strachu. To, czemu poświęcasz uwagę rośnie w siłę. W pracy z Somatic Experiencing nie chcemy nieustannie aktywizować tego, co trudne. Skupiamy się na tym, żeby przetransformować wzorce reagowania w naszej codzienności. Bo żyjemy w tu i teraz. Nasz mózg jest plastyczny, układ nerwowy nieustannie potrafi się uczyć i oduczać danych reakcji. Jest to ogromny potencjał, który może nas wesprzeć w wyjściu z błędnego koła lęku. Bardzo często proces ten jest możliwy tylko przy wsparciu życzliwej i uważnej osoby czy terapeuty, który nie obawia się naszego lęku i potrafi stworzyć nam bezpieczną przestrzeń.

Nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy.

Anthony de Mello

Kamila

zdjęcie: https://www.facebook.com/justynatomczakphoto/?modal=admin_todo_tour

Zaciekawił Ciebie wpis?Chcesz się czymś podzielić? Pisz śmiało :)