Asany cz. I: pozycje stojące

Ostatnio na blogu zapanowała pewna stagnacja 😉 Nie jest to związane z brakiem weny twórczej, ale z chaosem, który wymagał uporządkowania. Powoli wracam do siebie i blogowych projektów. Ponieważ ostatnio wątek jogowy został nieco zapomniany dziś ruszam z nowym cyklem wpisów na temat asan i ich wpływu: na ciało, emocje i ducha 🙂 Często pytacie mnie w trakcie sesji o wpływ poszczególnych asan na naszą fizjologię i psychikę, dlatego zdecydowałam się na uporządkowanie tych informacji na blogu. Zapraszam do lektury i oczywiście- do zweryfikowania na macie!

Asan i ich wariantów jest bardzo dużo. Ze względu na ułożenie ciała i ich działanie na głębszym poziomie możemy wyróżnić pozycje stojące, skręty, skłony do przodu, wygięcia do tyłu oraz pozycje odwrócone. Zaczniemy od podstawy: czyli od pozycji stojących . Jeśli wybierzecie się na zajęcia dla początkujących w dobrej szkole jogi, to zapewne na tą grupę asan będzie kładziony szczególny nacisk. Początkowo będziecie pytać siebie po jakie licho ktoś każe Wam układać równo palce w stopach i czuć ich docisk? Cóż to ma wspólnego z tymi szpagatami na tle balijskiego wodospadu w reklamach jogowych leginsów? 😉 Ale z upływem czasu pewnie zauważycie, że ta uważność na detale ma sens i duży wpływ na praktykę.

Pozycje stojące: fizjologia

Nasi odlegli przodkowie odeszli od tego uświęconego wiekami tradycji sposobu poruszania się i zmienili się w chodzące wieże, z umieszczonym wysoko środkiem ciężkości i wąską podstawą….Natura powinna wywieszać tabliczkę z ostrzeżeniem „Przebudowa w toku. Dyrekcja przeprasza za wszelkie możliwe niedogodności” E. Morgan „The scars of evolution”

Istoty dwunożne pojawiły się w Afryce ok. 4-6 mln lat temu. Odkąd wyprostowaliśmy się po zejściu z drzewa większość naszego życia spędzamy na stojąco- choć z punktu widzenia anatomii wcale nie jest to najbardziej ergonomiczna pozycja 🙂 Właściwiej byłoby jednak założyć, że obecnie większość z nas po części „cofnęła” się na drabinie ewolucji i spędza życie na siedząco… Niestety, nie w przysiadzie lub w kucki (co byłoby całkiem dobrą opcją dla naszego ciała) lecz na krześle, fotelu, kanapie.To już jest wystarczający powód, aby praktykować asany stojące, wspierając ciało w procesie utrzymywania prawidłowej postawy, ułożenia kręgosłupa, budowania siły dla mięśni i równowagi.

Pozycje stojące w jodze są niezwykle istotne, ponieważ zawierają w sobie dużo ruchów funkcjonalnych tzn. takich, jakie wykonujemy w codziennym życiu nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Sięgamy po coś wyciągając daleko ręce (jak w tadasanie z uniesionymi rękami), balansujemy szukając czegoś w szafce (jak w pozycji vrksasany) , pochylamy się, aby podnieść coś z podłogi (jak w uttanasanie), skręcamy chcąc zobaczyć coś za nami (jak w parrivritta trikonasanie). Ruch wygięcia do tyłu na stojąco (jak w virabhadrasanie I) rzadko występuję w naszej codzienności. Tym bardziej jest cenny, ponieważ równoważy przeważający rodzaj zgięcia- skłonu do przodu (schylanie się). Niestety, jeśli prowadzimy siedzący tryb życia, nasze ciało traci naturalne zakresy ruchów, usztywnia się. Zaczyna kompensować brak zakresów, przeciążając nadmiernie te części ciała, które nie powinny brać w danym ruchu udziału. Prześladujące większość z nas bóle odcinka lędźwiowego często mają własnie przyczynę w nieprawidłowej postawie ciała i pracy nóg, a nie dysfunkcjach samego kręgosłupa.

W tradycyjnym przekazie pozycje stojące budowane są zawsze od podstawy: czyli od stóp. Na co dzień większość z nas zupełnie nie zajmuje się sprawnością swoich stóp. Uwięzione w butach przez większość dnia tracą swoje prawidłowe zakresy ruchu, pojawiają się różne problemy (halluksy, ostroga piętowa itp.). Nie bez powodu wschodnie systemy leczenia wykorzystują masaż odpowiednich punktów w stopach jako element leczenia. W stopach znajduje się mnóstwo receptorów i dlatego już samo chodzenie boso w trakcie sesji wspiera proces autoregulacji naszego organizmu.

Ponadto, praktyka pozycji stojących pomaga nam rozwijać siłę i elastyczność, łagodnie pobudza system nerwowy i oddechowy, dodaje energii i jednocześnie buduje poczucie stabilności, ugruntowania i osadzenia. Na początku jogowej przygody samo utrzymanie asan stojących stanowi duży wysiłek, więc pomaga nam także wzmocnić mięśnie i siłę woli 🙂

Pozycje stojące: psychika

My, istoty ludzkie, jesteśmy jak drzewa, zakorzenione jednym końcem w ziemi, a drugim sięgające ku niebiosom. Głębia sięgania zależy od siły naszego systemu zakorzeniającego. Wyrwanemu drzewu obumierają liście, a u człowieka, któremu odcięto korzenie, duchowość staje się martwą abstrakcją. A. Lowen

W psychoterapii poprzez ciało „stanie na ziemi’ nabiera głębszego znaczenia. „Uziemienie” oznacza poczucie, że wiem kim jestem, wiem po co jestem, wiem na czym stoję. Urealniam się, czuję połączenie z ziemią, innymi ludźmi, swoim ciałem, seksualnością. Czuję oparcie w sobie. Nie fruwam nad ziemią żyjąc w iluzji, ani nie zapadam się pod nią w poczuciu depresji. W Bioenergetyce to, jak stoisz na Matce- Ziemi może też dużo powiedzieć, jaką miałeś/aś relację z rodzicami. Natomiast w metodzie Somatic Experiencing przenoszenie uwagi do stóp używane jest także jako metoda, która pomaga kontrolować i skrócić atak paniki.

Jako fascynatka pracy z ciałem nie mogę nie wspomnieć o roli tej grupy asan w sferze emocjonalnej. Asany stojące bardzo wyraźnie pokazują, że zanim cokolwiek zbudujesz- musisz mieć solidny fundament. To, jak ustawisz podstawę warunkuje jakość całości. Najbardziej kunsztowna konstrukcja nigdy nie utrzyma się na byle jakim gruncie. Z drugiej strony uczą cierpliwości i trwania. Pozornie banalna pozycja tadasany- góry po kilku minutach staje się niezwykle aktywna. Zaczynasz czuć mikroruchy wewnątrz mięśni głębokich, subtelne zmiany ciężaru na stopach, przesunięcia środka ciężkości. Czasami w życiu również musisz na coś poczekać i wytrwać. Patrząc z boku wydaje się, że nic się nie zmienia. Ale to nie jest prawda. Wewnątrz trwa ciągły ruch i ten delikatny postęp zaprowadzi Ciebie kiedyś do nowego miejsca. Może w ciele, a może w sercu. „Forward is forward” 🙂

Namaste

Kamila

Zaciekawił Ciebie wpis?Chcesz się czymś podzielić? Pisz śmiało :)